15 marca 2026. Poprzednią część frapującej opowieści o gnieździe zabójców do specjalnych poruczeń o nazwie „Centr 795” zakończyłam w momencie, gdy funkcjonariusz tego tworu Denis Alimow przygruchał sobie do współpracy w mokrej robocie zaufanego współpracownika z Serbii.
Jak piszą autorzy śledztwa dziennikarskiego, którzy odtworzyli historię kontaktów Alimowa z Serbem Darko Đuroviciem (https://theins.ru/en/inv/290235), „Centr 795” został stworzony jako zamknięta bańka bez możliwości penetracji elektronicznej. Dołożono w tym względzie wielu starań, aby uniknąć powtórki wpadek, które w przeszłości udaremniały lub demaskowały operacje rosyjskiego wywiadu. Były więc wdrożone szyfry, specjalne aplikacje, pseudonimy i inne środki ostrożności. Tajne przez poufne i żadnych wycieków na zewnątrz.
Pomysłodawcy nie przewidzieli jednak, że agent Alimow będzie się dogadywał w kwestii dintojry na wrogach Putina z człowiekiem, który nie włada językiem rosyjskim. Alimow natomiast nie znał języka serbsko-chorwackiego – ojczystego języka Đurovicia. W dzisiejszych czasach nieznajomość języka obcego nie stanowi bariery nie do przebycia. Jest przecież jakże pomocny Google Translate. I razwiedczik Alimow sięgnął po te leżące na samym wierzchu usługi. Wrzucał wujkowi Google’owi do przetłumaczenia raporty Đurovicia. Ten z kolei tłumaczył sobie niefrasobliwie dokumenty i zalecenia, otrzymywane od Alimowa. „Genialny plan pułkownika Krafta” z serialu o Klossie to małe miki w porównaniu z tym genialnym planem.
Według badających sprawę dziennikarzy portalu „The Insider”, sama korespondencja odbywała się przez zaszyfrowane komunikatory. Ale tłumaczenie załączanych tekstów przepływało przez serwery należące do amerykańskiej firmy i mogło stać się obiektem zainteresowania FBI. I stało się. Na podstawie decyzji sądu funkcjonariusze agencji mogli uzyskać wgląd w te pliki, w których rosyjski agent opracowuje z serbskim pomagierem plan zabójstwa. FBI mogła prześledzić, jak Đurović robi rozpoznanie terenu, jak znajduje wyznaczony cel i miejsce, gdzie człowiek, który miał stać się obiektem zamachu, przebywa, jak pozyskuje informacje, gdzie może znaleźć broń itd.
Odcedzone przez FBI informacje o zamiarach Alimowa i wynajętego przezeń wykonawcy wystarczyły, aby zatrzymać niezbyt biegłego w językach obcych rosyjskiego agenta. Jak napisałam w poprzedniej części – Denis Alimow oczekuje w kolumbijskim areszcie na ekstradycję do USA, gdzie stanie przed sądem (https://labuszewska.pl/tajemny-numer-795-nie-ma-juz-nic-do-ukrycia-czesc-1/).
W kolejnej części opowieści o „Centr 795” wrócę do opisu samej jaczejki zbrodniarzy na polityczne zlecenie.
CDN
