25 maja 2026. Samochód metropolity Hilariona zatrzymano dziś w Czechach do kontroli po anonimowym zawiadomieniu. W aucie znaleziono cztery niewielkie pojemniki z białym proszkiem – głosi lapidarny komunikat oficjalny czeskiej policji do walki z narkotykami. Będą kłopoty? Niewątpliwie.
Najpierw kilka słów przypomnienia, kim jest Hilarion (imię świeckie Grigorij Ałfiejew). Teolog prawosławny, badał historię Kościoła, kompozytor, dyplomata. Hilarion cieszył się opinią człowieka postępowego, o poglądach prozachodnich, studiował w Wielkiej Brytanii, potem niósł posługę w Austrii. W filmie „Dyrygent” Pawła Łungina wykorzystana została muzyka skomponowana przez metropolitę. Jego „Pasja” jest ciekawą syntezą tradycji muzycznych Kościoła zachodniego i prawosławia. Hilarion był wysyłany z misjami specjalnymi, gdy trzeba było prowadzić dialog pomiędzy Patriarchatem Moskiewskim (PM) a przedstawicielami innych Kościołów, m.in. dał się poznać jako specjalny wysłannik ds. dialogu z Watykanem (w kwietniu 2023 r. spotkał się w Budapeszcie i nie tylko tam z papieżem Franciszkiem). Gdy Cyryl został wybrany na patriarchę, Hilarion objął po nim stanowisko przewodniczącego wydziału stosunków z zagranicą PM (2009-2022). Swego czasu był powszechnie uznawany za pewnego kandydata do objęcia stolca patriarchy po Cyrylu. Obiecujący młody biskup prowadził też programy w telewizji, popularyzujące wiedzę o prawosławiu.
Ale w 2022 roku jego kariera załamała się. Najpierw wypłynęły jakieś niejasne rozbieżności co do roli Hilariona w zadrażnieniu stosunków Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej z Patriarchatem Konstantynopolitańskim i Kijowem (Cerkiew ukraińska otrzymała z Konstantynopola tomos, co otworzyło drogę do autokefalii), potem Hilarion został dyskretnie przesunięty z „ministerialnego” stanowiska w strukturze PM i wysłany do zadań specjalnych do Budapesztu (został głową eparchii budapeszteńsko-węgierskiej). Według politologa Iwana Prieobrażenskiego ,Hilarion pomógł za pośrednictwem władz Węgier wykluczyć patriarchę Cyryla z szóstego pakietu sankcji UE. Hilarion to „człowiek Kremla i Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej w UE przy węgierskim premierze Viktorze Orbánie, realny ambasador Rosji”. Sankcje wobec patriarchy Cyryla były przez pewien czas bardzo ważnym tematem wałkowanym w rosyjskich mediach, oficjalni komentatorzy podkreślali, że to krok bez precedensu, aby osobę duchowną karać w taki sposób. Ostatecznie we wspomnianym szóstym pakiecie sankcji UE nazwisko patriarchy faktycznie się nie znalazło (https://www.tygodnikpowszechny.pl/nieswieta-wojna-patriarchy-178109). Być może obecna zmiana władzy na Węgrzech przyczyni się do zmiany stanowiska w sprawie sankcji wobec Cyryla (https://pl.euronews.com/europa/2026/05/22/ue-nie-wyklucza-sankcji-wobec-patriarchy-cyryla-ale-jeszcze-nie-teraz). To tak na marginesie.
Wróćmy do osoby Hilariona. W 2022 r. został objęty sankcjami Ukrainy jako podżegacz wojenny.
A w czerwcu 2024 r. wybuchł głośny skandal obyczajowy. Były osobisty sekretarz biskupa (келейник) niejaki Gieorgij Suzuki oskarżył Hilariona o niestosowne zabiegi o charakterze seksualnym wobec jego osoby (https://meduza.io/news/2024/07/05/keleynik-obvinil-byvshego-glavu-otdela-vneshnih-tserkovnyh-svyazey-rpts-mitropolita-ilariona-v-domogatelstvah-tot-poobeschal-podat-isk-o-klevete). Historia tych niestosowności była dość długa, wreszcie Suzuki zbiegł do Japonii, na pożegnanie okradając metropolitę.
Powstała specjalna komisja ds. zbadania sytuacji w eparchii i zdecydowania o dalszych losach Hilariona. On sam głośno zapewniał, że padł ofiarą kalumnii, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Komisja zapoznała się z dowodami przedstawionymi przez poszkodowanego, przestudiowała też materiały świadczące o wystawnym stylu życia (jachty, narty w górskich kurortach, przyjęcia na podmiejskiej daczy itd.). Postanowieniem komisji metropolitę odwołano z miłej posady w Budapeszcie. Został przeniesiony w stan spoczynku, a jednocześnie na otarcie łez mianowany proboszczem cerkwi w Karlowych Warach.
Jak pisze Prieobrażenski, Hilarion cały swój węgierski majątek przepisał na jakąś osobę fizyczną. Od Orbana dostał węgierskie obywatelstwo, co umożliwia mu swobodne podróżowanie po Europie. Politolog nie wyklucza, że incydent z donosem o posiadaniu narkotyków jest rezultatem podjazdowej wojenki klanów w rosyjskich służbach i władzach. „W Czechach już był taki precedens, gdy jeden czekista doniósł na drugiego do czeskiego kontrwywiadu, że ten przywozi do Czech rycynę, aby truć czeskich polityków (https://labuszewska.pl/czeski-film-rosyjska-lista-dialogowa/). Więc nie zdziwię się, jeśli okaże się, że ten proszek naprawdę ktoś podrzucił [Hilarion twierdzi, że nie ma nic wspólnego z tymi dziwnymi pojemnikami], być może swoi, Rosjanie. Hilarion był ongi blisko z Siergiejem Kirijenką [zastępca szefa administracji prezydenta, figura wielce wpływowa] jeszcze w czasach, gdy ten był szefem Rosatomu”. Dla Kirijenki metropolita mógł być łącznikiem w rozgrywkach z jakimiś „konkurencyjnymi firmami czekistów”, które Kirijenko chciałby wyeliminować z gry.
Czeskie i węgierskie media pisały, że mają uzasadnione podejrzenia powiązań Hilariona z Federalną Służbą Bezpieczeństwa. Prawosławna parafia pod wezwaniem Piotra i Pawła w Karlowych Warach jest powszechnie uważana na nieformalną siedzibę rezydentury FSB, wygodną przykrywką (https://novayagazeta.ru/articles/2024/12/28/uslovno-vinoven-i-soslan-na-kurort).
Ciąg dalszy niewątpliwie nastąpi.
