Nowe horyzonty metropolity od białego proszku

4 czerwca 2026. I już nie ma wątpliwości, czym jest biały proszek, który w swoim samochodzie przewoził metropolita Hilarion. Czeska policja zatrzymała pojazd prawosławnego hierarchy do kontroli i zarekwirowała podejrzane pojemniki (https://labuszewska.pl/bialy-proszek-metropolity-hilariona/). Proszek poddano badaniom. Czeska policja wydała komunikat: Hilarion wiózł w aucie kokainę.

Metropolita Hilarion został zatrzymany 24 maja, spędził dwa dni w zimnym areszcie, został zwolniony bez przedstawienia zarzutów, opuścił terytorium Czech. Początkowo nie było wiadomo, dokąd się udał. 31 maja wziął udział w liturgii odprawianej przez patriarchę Cyryla. Okazało się, że w asyście dyplomatów najpierw pojechał na Węgry, potem poleciał do Turcji, a stamtąd do Rosji.

I oto dzisiaj Patriarchat Moskiewski wydał oświadczenie; „z przyczyn obiektywnych Hilarion nie może sprawować posługi kapłańskiej w Karlowych Warach” i dlatego „został skierowany do pracy w eparchii południowoamerykańskiej”. Jak mówi stare porzekadło: jak najdalej od grzechu (от греха подальше).

Eparchia południowoamerykańska (Diócesis de Sudamérica) jest częścią Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej poza granicami Rosji, Obejmuje parafie w Argentynie, Brazylii, Chile, Paragwaju, Urugwaju i Wenezueli. Nominalnie siedzibą biskupstwa jest Caracas, ale faktycznie biskup urzęduje w Buenos Aires. W decyzji patriarchy Cyryla dotyczącej nominacji Hilariona powyższe lokalizacje nie zostały wspomniane, wskazana jest natomiast cerkiew Piotra i Pawła w mieście Santa Rosa i jeszcze jedna świątynia: w mieście Campina das Missõe w Brazylii (https://www.patriarchia.ru/article/121476).

To nie jest awans, to raczej zesłanie.

W wywiadzie dla RBC (https://www.rbc.ru/interview/politics/01/06/2026/6a1d6ea69a79479888d75657) metropolita z detalami opowiedział o okolicznościach zatrzymania i pobytu w areszcie. Jak skuto go kajdankami, kazano rozebrać się do bielizny, jak odebrano mu krzyżyk, który nosił na szyi. Jak przesłuchiwano długo i bez sensu. Jak wreszcie wypuszczono bez przedstawiania zarzutów. „Ale to wcale nie oznacza, że śledztwo zostało umorzone” – uprzedził adwokat metropolity. I faktycznie – postępowanie wyjaśniające nadal się toczy. Metropolita nie otrzymał zakazu opuszczania terytorium Czech, co oznaczało ciche przyzwolenie na wyjazd i uniknięcie dalszych procedur i kłopotów.

Hilarion w wywiadzie: „Jak rozumiem, czeskie władze nie chciały, abym pozostał w tym kraju. Przez cały ubiegły rok prowadzona była w prasie brudna kampania przeciwko naszej parafii. Pisali, że cerkiew w Karlowych Warach to gniazdo rosyjskich służb specjalnych, a działalność religijna to jedynie przykrywka. Stale zamieszczano moje zdjęcia z Putinem. Nawet na asfalcie naprzeciw świątyni pojawiały się napisy z nazwiskiem naszego prezydenta, do którego dodawano nieprzyzwoite słowo. Dostawałem pogróżki. […] Wreszcie ktoś podrzucił mi narkotyki do samochodu”. Zarówno metropolita, jak Patriarchat Moskiewski i MSZ Rosji powtarzają to twierdzenie jako pewnik, żeby nie powiedzieć „dogmat”.

Ekspert specjalizujący się w tematyce prawosławia, Nikołaj Mitrochin na swoim profilu FB napisał w komentarzu (w mediach generalnie jest niewiele komentarzy na temat nowej nominacji Hilariona): „Oceńcie, proszę, poczucie humoru patriarchy Moskwy i całej Rusi w historii z metropolitą Hilarionem. [Wyobrażona rozmowa metropolity i patriarchy]: – W Czechach złapali cię z białym proszkiem? No, no. Dać ci teraz funkcję w Kolumbii czy Ekwadorze, to byłoby zbyt toporne. Może lepiej Brazylia, bracie, kraj dzikich małp. Gdzieś w prowincjonalnej parafii. Wszystko ci przywiozą do domu, o to niech cię głowa nie boli. – A do Moskwy mogę przyjeżdżać? – Tak, ale nie częściej niż raz na pięć lat i tylko za specjalnym pozwoleniem archijereja”. A tak przy okazji, tamtejsi prawosławni przechodzą pod obediencję Patriarchatu Konstantynopola” – kończy wywód Mitrochin.