31 sierpnia 2026. Przebojem medialnych przekazów ostatnich dwóch dni stała się wypowiedź Putina podczas spotkania z nauczycielami i studentami w Moskiewskim Państwowym Uniwersytecie Pedagogicznym. Nieoczekiwanie prezydent ukazał się pedagogom w szatach znawcy zoologii (wcześniej zależało mu na tym, by być wybitnym historykiem). Wyjaśnił swoje podejście do wojny, jaką Rosja prowadzi przeciwko Ukrainie, odwołując się do przykładu łańcucha pokarmowego w Arktyce. Co Putin-zoolog chciał przez to powiedzieć? Że wojna z Ukrainą to walka o przetrwanie i zajęcie godnego miejsca w łańcuchu pokarmowym – walka o to, abyś to ty jadł, a nie ciebie zjedli?
Rzecz warta zacytowania. Putin wdał się w rozmowę z nauczycielem języka chińskiego z obwodu biełgorodzkiego, który pochwalił się, że niedawno był na biegunie północnym. „A wiecie – ożywił się Putin – tam niedaleko mieszkają również orki. One żywią się tymi niedźwiedziami, jedzą je jak przekąski. Po prostu osaczają je stadem i rozrywają na małe kawałeczki. To bardzo ciekawe. Tak-tak, to taki łańcuch pokarmowy. O tym też trzeba opowiadać dzieciom, aby one rozumiały, w jakim świecie żyjemy i dlaczego prowadzimy specjalną operację wojskową”.
Najpierw brwi ze zdumienia podnieśli wszyscy, którzy wiedzą coś o zwyczajach i diecie orek: orki nie polują na niedźwiedzie polarne – zakrzyknęli zgodnym chórem. Potem złapali się za głowę (niektórzy) nauczyciele: Tego mamy uczyć dzieci? A potem komentarze zamieścili socjolodzy: Putin nawiązał do teorii darwinizmu społecznego (przenoszenie praw przyrody na porządek ludzkich społeczeństw). – Czy Putin tak właśnie widzi świat i swoje miejsce w świecie? – pytali. Świecie, w którym nie obowiązują prawa humanitarne, a silny zjada słabszego? Niektórzy wyciągnęli w tym kontekście cytaty z Mein Kampf, opisujące socjaldarwinowskie teorie wyższości/niższości/słabości/siły narodów i ras i możliwości ich przetrwania/zguby.
Nie bardzo wiadomo, kogo w tej grze metafor Putin obsadził w roli polarnego niedźwiedzia, a kogo w roli stada orek. Może coś mu się pomyliło, chciał błysnąć wiedzą, powiedzieć coś klawego w fajnym towarzystwie młodych belfrów. Może ktoś mu wcześniej pokazał filmik sporządzony przez AI przedstawiający polowania orek na niedźwiedzie i mu się spodobało. A może właśnie chciał powiedzieć to, co powiedział: koniec złudzeń, panowie, przystępujemy do jedzenia, a właściwie pożerania.
Swoją drogą – te spektakle z udziałem Putina w roli głównej i zadowolonej „masówki” są coraz bardzie żenujące. Różne gremia słuchają z zapartym tchem kolejnych rewelacji wielkiego myśliciela-wodza i uśmiechają się od ucha do ucha. Nikt nie zdobędzie się, by powiedzieć: to nie tak, Władimirze Władimirowiczu.
Emigracyjny politolog Iwan Prieobrażenski napisał na X (https://x.com/prof_preobr/status/2093982736830615592): „Putin od początku miał umysł racjonalny, ale jednak ograniczony. Nie miał talentów, horyzont myśli – dość wąski. Był takim zwyczajnym gościem, jakich wielu. Potem został wywindowany na sam szczyt władzy. Otoczyli go lokaje. A lokaje każde słowo Putina ogłaszali jako najwyższą mądrość. Będąc człowiekiem o ograniczonym umyśle, Putin nie potrafił myśleć krytycznie i dość szybko uwierzył we własną nieomylność. Zaczął przyjmować za pewnik przesądy, teorie spiskowe i antynaukowe „fakty”. […] Z wiekiem jego i wcześniej niezbyt mocny mózg zaczął ulegać osłabieniu. Teraz on nie tylko nie chce, ale w większości przypadków już nie potrafi myśleć racjonalnie. Psychopatą Putin stał się już dawno, ale psychopata to nie zawsze człowiek biegający po ulicy bez spodni i wykrzykujący wniebogłosy coś niezrozumiałego. Bardzo często psychopaci potrafią mówić i działać racjonalnie. Tak było w przypadku Putina. Ale do czasu. Teraz to nie zwykły psychopata, a psychopata z demencją, której nie da się już ukryć. Putin ma w swych rękach kolosalną, nieograniczoną władzę”. I guzik atomowy, dodajmy.
Po tym występie Putina w mediach społecznościowych nastąpiła eksplozja memów, ogrywających owo wiekopomne stwierdzenie o polowaniu orek na niedźwiedzie. Na jednym z rysunków Putin robi wykład niedźwiedziom polarnym i orkom. Powiada: „Jeśli orka nie zjadłaby niedźwiedzia polarnego, to zjedliby go żołnierze NATO” (https://x.com/labuszewska/status/2094130572905914745).
