Rosyjsko-Koreańska Republika Ludowo-Niedemokratyczna

14 sierpnia 2026. Krzepnie sojusz dwóch potęg – Rosji i Korei Północnej. Koreański sojusznik udziela Moskwie coraz bardziej zróżnicowanej i wielostronnej pomocy. Ostatnio do Rosji przyjechały duże grupy zręcznych szwaczek i kucharek z KRL-D, by uzupełnić coraz większe braki kadrowe na rosyjskim rynku pracy.

Firma outsourcingowa zamieszcza ogłoszenie: możemy dać pracę czterdziestu kobietom, które sprawnie skręcają sushi i generalnie dobrze radzą sobie w kuchni. Inne ogłoszenia dotyczą naboru do prac polowych albo w fabrykach odzieżowych. Za łaskawym przyzwoleniem Umiłowanego Przywódcy wybrani przedstawiciele narodu koreańskiego pakują w jednakowe walizeczki jednakową chudobę i jadą za rosyjskim chlebem. W Rosji dostają przydział do pracy i zakwaterowanie. To nie może być kwaterka byle gdzie. Pracownicy z Korei są zorganizowani w grupy i skoszarowani, najczęściej zajmują wydzielone, odizolowane od pozostałych piętro akademika czy hotelu robotniczego. Nad porządkiem i dyscypliną czuwają politrucy, dbający głównie o to, aby podopieczni nie kontaktowali się z otoczeniem. Konwój do pracy, konwój z pracy. Pięć kilo cukru i do domu, do domu. Stawka godzinowa, jak piszą rosyjskie media społecznościowe (https://x.com/kmartynov/status/2086449454702571751), to 480 rubli, z czego część otrzymuje organizująca tę niewolniczą pracę firma outsourcingowa, swoje należności pobiera państwo północnokoreańskie. Czy pracownicy-niewolnicy mogą coś zatrzymać dla siebie? Nie wiadomo.

Obecnie obserwowany napływ Koreańczyków z Północy to nie jest pierwsza fala kadrowej pomocy towarzysza Kima dla Rosji. Zorganizowane grupy pracowników z KRL-D zauważane były już wcześniej – w fabrykach, centrach logistycznych, na budowach. No i zauważana była obecność północnokoreańskich żołnierzy. Gdy pisałam o tym po raz pierwszy w październiku 2024 r., to była jeszcze zagadka, czy żołnierze Kima walczą za Putina (https://labuszewska.pl/czy-zolnierze-kima-walcza-za-putina/; https://www.tygodnikpowszechny.pl/czy-zolnierze-kima-beda-umierc-za-putina-na-ukrainie188732). Ale potem wątpliwości rozwiano – Kim Dzong Un wysłał do Rosji około 15 tysięcy swoich żołdaków (według brytyjskiego wywiadu, na froncie zginęło ok. 4 tys. Koreańczyków). Putin fetował północnokoreańskich wojskowych na moskiewskich uroczystościach Dnia Zwycięstwa. Najpierw w 2025 r. po oficjalnej części zszedł z trybuny, aby uścisnąć prawice obficie udekorowanych medalami północnokoreańskich wojskowych (https://www.youtube.com/watch?v=4yR8pnGZm1k). A w 2026 r. w przemarszu pododdziałów wzięli udział wojskowi z KRL-D, wielkiego sojusznika Putina. Choć była to przecież defilada na cześć 81. rocznicy zwycięstwa w wielkiej wojnie ojczyźnianej w 1945 r., a wtedy takiego państwa jak KRL-D nie było. Ale trzeba było jakoś podkreślić to nowe bezcenne braterstwo broni. Co ciekawe, żołnierze koreańscy maszerowali z jakimiś dziwnymi automatami, które wyglądały jak posrebrzane karabinki do zabawy w wojnę (https://labuszewska.pl/defilada-z-suspensem/).

Oficjalnie północnokoreańscy żołnierze zostali skierowani do obwodu kurskiego, częściowo zajętego przez armię ukraińską. Chodziło o podkreślenie, że działają na rdzennym rosyjskim terytorium, w związku z tym nie ma mowy o łamaniu prawa międzynarodowego (tak na marginesie – charakterystyczna kazuistyka Kremla).

Do Pjongjangu poza samym Putinem (czerwiec 2024) w ostatnich latach latał Siergiej Szojgu, jeszcze jako minister obrony, potem jako sekretarz Rady Bezpieczeństwa FR. Rezultatem tych wizyt przyjaźni były konkretne kontrakty na dostawy żywej siły na front i broni. Według źródeł ukraińskich, połowę pocisków artyleryjskich wystrzelonych na ukraińskie terytorium pochodziło z KRL-D. Według Bloomberg Economics, wsparcie wojskowe dla Rosji dało Korei Północnej 14 mld dolarów wpływów do budżetu w latach 2022-2025 (ważnymi pozycjami w budżecie są także: handel z Chinami, wpływy z wysyłania ludzi do pracy oraz cyberprzestępczość). Ta ożywiona działalność pozwala reżimowi Kima mówić o „wielkim postępie i rozwoju”.

Na początku sierpnia przedstawiciel ukraińskiego wywiadu wojskowego oświadczył w wypowiedzi dla agencji Reutera, że w obwodzie woroneskim dyslokowano północnokoreańską jednostkę wojsk rakietowych, ma być ona wyposażona w 120 rakiet balistycznych i 6 zestawów. Inne źródła nie potwierdzają tej wiadomości. Jeszcze inne mówią o rozmieszczeniu ludzi w północnokoreańskich mundurach w rosyjskiej bazie (112. Gwardyjska Brygada Rakietowa). Agencje od dawna donoszą o uderzeniach północnokoreańskimi rakietami w cele na terytorium Ukrainy, po raz pierwszy rosyjska armia użyła rakiet od Kima już w 2023 r., używała ich do 2025 r. Potem nastąpiła przerwa, a teraz takich ataków jest coraz więcej. Pod koniec lipca obwód dniepropetrowski, a 11 sierpnia Zaporoże zostały zaatakowane koreańskimi rakietami KN-23. Zdaniem ekspertów wojskowych, Rosja będzie używała koreańskich rakiet do niszczenia ukraińskiej infrastruktury energetycznej (https://novayagazeta.eu/articles/2026/08/12/iskander-po-severokoreiski).

Dodaj komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.